Sprzedaż ma swój początek w laboratorium | Malwina G.
Co się wydarzyło?
Wszyscy myślą, że sprzedaż zaczyna się od uścisku dłoni handlowca albo chwytliwej reklamy. Dla mnie, jako specjalisty R&D w Weberze, sprzedaż zaczyna się znacznie wcześniej – w kompletnej ciszy, przed ekranem komputera i przy laboratoryjnym stole.
Rynek tynków jest niezwykle konkurencyjny, a wymagania klientów i wykonawców stale rosną. Szukają oni produktów, które nie tylko świetnie wyglądają, ale są odporne na trudne warunki atmosferyczne, łatwe w aplikacji i długowieczne. Zamiast czekać na gotowe wytyczne, postanowiliśmy wyprzedzić potrzeby rynku. Zrozumiałem, że aby handlowiec miał w ręku "argumenty nie do podważenia", my w R&D musimy dać mu produkt, który broni się sam.
Co zrobiłam?
Zamiast patrzeć na receptury tylko przez pryzmat chemii, spojrzałam na nie oczami inwestora i wykonawcy. Wspólnie z zespołem projektowym postawiliśmy sobie jasny cel: stworzyć tynki nowej generacji, które rozwiążą realne problemy na budowie.
Moja rola polegała na przełożeniu abstrakcyjnych pomysłów na konkretne formuły. Spędziłam setki godzin na analizach przed ekranem komputera, projektując strukturę nowych produktów, a następnie w laboratorium – testując, modyfikując i rzucając wyzwanie dotychczasowym ograniczeniom materiałowym. Efektem tej intensywnej pracy zespołowej było opracowanie i wdrożenie na rynek dwóch tynków: weber.pas silicon pro oraz weber.pas extraclean.
Jaki był efekt?
Dzięki naszej pracy w R&D dział sprzedaży zyskał absolutny fundament oferty – produkty, które stanowią rynkowy filar Webera. Dostarczyliśmy wykonawcom i inwestorom niezawodne tynki pierwszego wyboru, które generują stały, potężny wolumen sprzedaży. Czuję ogromną dumę, że to właśnie moja praca u podstaw, przed ekranem komputera i w laboratorium, dała początek produktom, które napędzają codzienny biznes firmy. Sprzedaż nie zaczyna się na placu budowy.