jak budować w standardzie?

Cztery komforty mają ogromne znaczenie. Zapewniają dobre zdrowie poprzez zmniejszenie stresu wywołanego hałasem, poprawę jakości snu, ograniczenie dolegliwości, takich jak ból głowy, zmęczenie oczu itp. Wyeliminowanie tych zwykłych niedogodności to ogromna zmiana! Efektywniej pracujemy, jesteśmy bardziej wypoczęci, czujemy się szczęśliwsi.

Na tym polega przewaga budynków, których projekty jako kluczowy aspekt uwzględniają dobre samopoczucie mieszkańców. MULTICOMFORT to kompletne rozwiązanie gwarantujące najlepszy możliwy komfort wszystkim zmysłom.

jak budować w standardzie?

Komfort termiczny

Upały, mrozy i wiatr nie będą miały już wpływu na Twoją wygodę. Stała i przyjemna temperatura to coś więcej niż brak przeciągów, mniej przeziębień i porzucenie wełnianych skarpet. Doskonała izolacyjność oznacza niższe rachunki za ogrzewanie oraz mniejszą emisję CO2 do środowiska.

Pierwszym warunkiem komfortu jest prawidłowy bilans termiczny, który oznacza, że nie jest ani zbyt ciepło, ani zbyt zimno. Uważamy otoczenie za komfortowe w przypadku braku występowania jakiegokolwiek dyskomfortu termicznego:

Komfort termiczny
  • pionowej różnicy temperatur – stopy na zimnej podłodze w ciepłym otoczeniu;
  • asymetrii promieniowania – siedzenie przy ciepłym kominku w zimnym pokoju;
  • zbyt ciepłej lub zbyt zimnej powierzchni – dotyczy przegród pionowych i podłogi;
  • przeciągu – szybkość przemieszczania się mas powietrza w pomieszczeniu nie powinna być większa niż 0,2 m/s latem, 0,15 m/s zimą.

Dodatkowo parametry decydujące o komforcie termicznym zależne są od pory roku. Możemy cieszyć się z przyjemnego chłodu w okresie gorącego lata, natomiast unikamy tego zimą. Wykorzystanie naszego standardu gwarantuje spełnienie tych wymagań na właściwym poziomie.

Poznaj opinię właściciela domu MULTICOMFORT

Mieszkamy już prawie 2 lata w naszym pasywnym domu, dlatego możemy pokusić się o małe podsumowanie doświadczeń. W porównaniu z innymi znanymi nam domami jednorodzinnymi, także tymi nowo wybudowanymi, możemy pochwalić się wciąż niskimi rachunkami za utrzymanie budynku. To niezmiennie cieszy. Inwestycja w dobre ocieplenie budynku, a nie w wyrafinowaną instalację grzewczą, przynosi rezultaty. Warstwa zewnętrzna naszego domu doskonale odizolowuje nas od często skrajnych warunków zewnętrznych: nie tylko surowych mrozów, ale i długotrwałych upałów. Pisałam na blogu o pierwszym lecie w naszym nowym domu, kiedy temperatura na zewnątrz utrzymywała się w ciągu dnia na poziomie 30°C nieprzerwanie przez kilka tygodni. Tymczasem w naszym budynku temperatura najczęściej oscylowała wokół 23°C i w żadnym momencie nie przekroczyła 25°C. Oznacza to, że w naszej strefie klimatycznej z pewnością można posiadać dom, który przy najcięższych i przeciągających się upałach będzie chłodniejszy od otoczenia o minimum 10°C. Nawet, jeśli przez cały lipiec będzie się utrzymywała najwyższa możliwa temperatura, dom o wysokiej akumulacji nie osiągnie stanu krytycznego. W sierpniu, choćby po upalnym miesiącu, utrzymanie odpowiedniej temperatury nie stanowi problemu. Budynek co prawda jest bardziej ogrzany, ale wietrzenie nocne, kiedy temperatura jest już wyraźnie niższa (nawet jeśli w dzień było bardzo gorąco), pozwala bardzo łatwo kontrolować utrzymanie ciepła na odpowiednim poziomie. Jako mieszkańcy nauczyliśmy się, aby pamiętać o oddzielaniu strefy wewnętrznej i zewnętrznej np. poprzez nie otwieranie latem zbyt mocno okien czy drzwi balkonowych. W domu z wentylacją jest to całkowicie zbędny nawyk. Izolacja jest warunkiem utrzymania komfortu wewnątrz budynku bez względu na sytuację pogodową. Komfort termiczny naszego budynku jest wręcz nieoceniony. Sprytnie zaprojektowane przesłony okienne wpuszczają zimą słońce do wnętrza, ale w najcieplejszych 5 miesięcy w roku skutecznie oddzielają nas od uciążliwych promieni. Odpowiednio dobrane szklenie okien: w naszym przypadku absorbujące ciepło od strony południowej a odbijające promienie od strony zachodniej, ma ogromne znaczenie. Żaluzje fasadowe, którymi można wygodniej sterować niż roletami, potrafią skutecznie odgradzać od najtrudniejszego do odparcia niskiego, zachodniego słońca. Drobne decyzje projektowo - materiałowe przyczyniają się do ogólnego sukcesu. Możemy ze spokojnym sumieniem stwierdzić, że jesteśmy w 100% zadowoleni z termiki budynku. 2 przeżyte w nowym domu sezony grzewcze pokazują, jak różne mogą być wydatki na ogrzewanie, zależnie od pogody. Pierwsza zima była krótsza i dość słoneczna a dodatkowo wspomagaliśmy się mocniej kominkiem , za to w drugim roku sezon wydłużył się prawie o 2 miesiące za to kominek mniej pracował. Spowodowało to zużycie na ogrzewanie w pierwszym sezonie 1100kWh, za to w drugim aż 2500kWh.

Marzena Wierzchucka, właścicielka domu

Komfort akustyczny

W domu słyszysz to, co chcesz usłyszeć i nareszcie jesteś wolny od hałasu zewnętrznego. Cisza i dobra akustyka to większa przyjemność z muzyki, zdrowy sen, mniej stresu i irytujących sytuacji pomiędzy domownikami czy sąsiadami.

W komfortowych warunkach akustycznych doskonale słyszymy pożądane dźwięki, z łatwością  koncentrujemy się, a także czujemy spokój i odprężenie. Dobrze zaprojektowane i wykonane otoczenie dźwiękowe sprzyja i ułatwia komunikację. Dzięki takiemu komfortowi akustycznemu, jesteśmy szczęśliwsi, spokojniejsi, bardziej wydajni i doświadczamy mniej problemów zdrowotnych.Komfort akustyczny zależy w dużej mierze od...

Komfort akustyczny

Poznaj opinię właściciela domu MULTICOMFORT

Dobra izolacja akustyczna domu była dla nas bardzo ważna od samego początku, tj. pierwszych myśli o domu. Była jedną z ważniejszych wytycznych przy doborze materiałów i technologii. Zarówno z powodu chęci odizolowania się ścianami zewnętrznymi od ulicy asfaltowej z umiarkowanym ruchem umiejscowionej bezpośrednio przy działce, jak i ze względu na dwójkę naszych przeuroczych, niemniej jednak żywiołowych i dość głośnych, małych dzieci. Uznaliśmy za bardzo ważne, by nie słyszeć zbyt wiele z zewnątrz. Okazało się, że kombinacja konstrukcji w technologii murowanej z ociepleniem wełną mineralną ISOVER to bardzo dobra bariera akustyczna dla przejeżdżającego obok TIR-a lub nisko przelatującego samolotu czy motolotni. W przepełnionym dźwiękami współczesnym świecie otoczenie się ciszą niemal idealną to nie komfort, tylko prawdziwy luksus. Przyjemność budzenia się rano wtedy, kiedy chcemy, a nie kiedy zmusza nas do tego otoczenie jest duża.

Równie ważne jest stworzenie przegród i stref akustycznych we wnętrzu. To także udało się w naszym domu. Przede wszystkim podstawą były ściany działowe z poszyciem z płyt gipsowo-kartonowych (podwójne opłytowanie z każdej strony) w systemie suchej zabudowy RIGIPS. Pomiędzy pokojami i strefami płyt o podwyższonych parametrach dźwiękochłonności zastosowano wypełnienie wełną mineralną. Całość daje nam dobre parametry akustyczne we wnętrzu. Na pewno pomogło też wykonanie w pomieszczeniu technicznym sufitu podwieszanego rastrowego akustycznego ECOPHON. Nie bez znaczenia pozostaje zastosowanie stropu monolitycznego między piętrami. Trzeba przyznać, że nie chodzi jednak tylko o dobór odpowiednich materiałów, ale także takie zaprojektowanie pomieszczeń, by były rozmieszczone w sposób niekolizyjny. Tym samym pomieszczenie techniczne z dość głośno pracującą pompą do grzania wody czy rekuperatorem, jest dostępne tylko z przedsionka i jest najbardziej, jak to możliwe, oddalone od pokoi i strefy dziennej. Pokoje dzieci, rozdzielone pokojem gościnnym, nie są w bezpośrednim sąsiedztwie sypialni (dodatkowo rozdziela je garderoba). Strefa nocna, dzienna, techniczna i do pracy są rozdzielone. Sprzęty AGD: okap, zmywarka, lodówka, urządzenia techniczne zostały dobrane także pod kątem ich głośności pracy. Teraz pozostaje nam dopełnić wnętrze większą ilością elementów tapicerowanych, tkaninowych, aby zrównoważyć znaczną ilość szkła i innych trudnych akustycznie powierzchni. I zbliżyć się do ideału akustycznego.

Marzena Wierzchucka, właścicielka domu

Komfort dobrej jakości powietrza

Zaduch w letnie dni, ciężkie powietrze towarzyszące większym spotkaniom, zapachy z kuchni czy kurz przenoszony w czasie wietrzenia – prawidłowa wentylacja na bieżąco oczyszcza powietrze, którym oddychasz w domu. Zadbaliśmy także o eliminowanie szkodliwych związków i CO2.

Jakość powietrza w pomieszczeniach wpływa na ogólny stan zdrowia i dobrego samopoczucia. Komfort dobrej jakości powietrza w pomieszczeniach to świeże, zdrowe powietrze o odpowiedniej wilgotności, bez zanieczyszczeń, nie powodujące podrażnień receptorów oraz... o przyjemnym zapachu. Dobra jakość powietrza to subtelny...

Komfort jakości powietrza

Poznaj opinię właściciela domu MULTICOMFORT

Zapewne najmniej zauważalnym aspektem dobrze zaprojektowanego budynku jest sprawna wentylacja, którą docenia się przede wszystkim wtedy, gdy przestaje działać. Albo gdy nasila się problem smogu. Ważne, by pracowała zgodnie z rytmem mieszkańców, z natężeniem adekwatnym do potrzeb. Rekuperacja, czyli wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła (taki system jest zastosowany w naszym domu), jest rozwiązaniem pośrednim, pomiędzy wentylacją grawitacyjną a klimatyzacją, i jest też najzdrowsza dla domowników. Z racji ciągłego użycia (nawet kiedy nikogo nie ma w domu, powinna pracować w minimalnym zakresie) wskazany jest dobór urządzeń wentylacyjnych o jak najmniejszym zużyciu energii-i nasze oczywiście takie jest. Dzięki zastosowaniu wentylacji mechanicznej możemy zatrzymać w budynku więcej ciepła. Specjaliści podają, że tradycyjna wentylacja grawitacyjna powoduje straty ciepła od 10 do 40%. To naprawdę bardzo dużo - warto zadbać o ich zmniejszenie. Korzystny bilans energetyczny to tylko jedna z wielu zalet rekuperacji. Najważniejszą jest zdrowe powietrze. Czystsze niż na zewnątrz, bo przepuszczane przez system filtrów uświadamiających nam przy każdej wymianie swoją potrzebę istnienia. Uwierzcie - widok czarnych od zanieczyszczeń filtrów działa na wyobraźnię niczym opakowania papierosów. Świadomość, że nasze dzieci oddychają czystszym powietrzem jest bezcenna. Myślę, że warto zdawać sobie sprawę z pułapek, jakie może nieść rozprowadzenie w budynku kanałów (u nas to jest 200mb!), które po jakimś czasie ulegną zabrudzeniu. Warto dobrać takie, które raz na około 2 lata można z powodzeniem przeczyścić i mieć pewność, że nie wyhoduje się w ich wnętrzu żywych organizmów. Dlatego zastosowaliśmy kanały gładkie wewnątrz, pokryte (jak wnętrza lodówek) jonami srebra.

Co ciekawe, w trakcie dwóch lat mieszkania nie odnotowaliśmy zimą zbyt suchego powietrza w domu. Wniosek może być taki, że „aktywne” przebywanie i korzystanie z budynku, a także czynności temu towarzyszące dobrze regulują wilgotność powietrza. Nie trzeba wstawiać wielkiego akwarium w salonie, by utrzymać wilgotność na optymalnym poziomie. Wystarczy prasowanie, suszenie ubrań i gotowanie. Latem rekuperacja z powodzeniem odgradzała nas od intensywnych upałów, okazała się bardzo pomocna w wieczornym wietrzeniu w trakcie słynnych upałów w sierpniu 2015 roku. Żeby być w pełni szczerym, to izolowała nas także od wszelkich owadów latających. Sprawna wentylacja zdecydowanie zwiększa komfort życia.

Marzena Wierzchucka, właścicielka domu

Komfort wizualny

Widok na ogród w każdym pokoju, lepszy wzrok dzięki ograniczeniu sztucznego oświetlenia, dobry nastrój za sprawą promieni światła – jasne wnętrza korzystnie wpływają na zdrowie i samopoczucie. W naszych projektach dobre nasłonecznienie wnętrz idzie w parze z funkcjonalnością i estetyką, które cieszą oko.

Pragniemy żyć w harmonii z naturą, w pięknych i jasnych pomieszczeniach. Dlatego też zwracamy uwagę na właściwe doświetlenie i wykorzystanie światła naturalnego. Odpowiednie przeszklenia zapewniają wysoki poziom światła dziennego, dzięki któremu czujemy się wolni i zrelaksowani. Nasz organizm wykorzystuje światło w procesach metabolicznych. Światło dzienne odpowiada...

Komfort wizualny

Poznaj opinię właściciela domu MULTICOMFORT

Oczywiście każdemu zależy na tym, by jego wymarzony dom był w jego oczach piękny oraz podobał się innym. My także tego chcieliśmy. Jako architektowi, zależało mi dodatkowo by udowodnić, że dom o niskim zużyciu energii może mieć ładne proporcje, być efektowny. Mam nieodparte wrażenie, że wielu osobom dom pasywny kojarzy się z bunkrem lub stodołą. Osiągnięcie właściwego efektu wizualnego było jednym z najważniejszych kryteriów podczas realizacji – poza funkcjonalnością, nakładem kosztów i zużyciem energii. Naszej zwartej bryle o proporcjach bliskich kostki bardzo pomogło postawienie garażu prostopadle do drogi. Obrócenie bryły pasywnej (mieszkalnej) lekko względem garażu, by była usytuowana dokładnie na osi północ – południe oraz zaprojektowanie nad parterem od południowej strony efektownego zadaszenia również uatrakcyjniło wygląd. Tym samym zwarta bryła pasywna zyskała nieco lekkości, dzięki zadaszeniu i garażowi. Naszym zdaniem nie wygląda „ciężko”. Budynek ma charakter dość nowoczesny, dlatego zdecydowaliśmy się na użycie żaluzji fasadowych, które optycznie bardzo spłyciły głębokie wnęki okienne. Ilość naszego ocieplenia na ścianach jest imponująca: ma 40cm, ale żaluzje powodują, że okna wyglądają jakby były osadzone na zwykłej głębokości. Duże okna (tak, tak, nasz dom to zdecydowanie nie bunkier) o bardzo dobrych parametrach, ale także efektownie wykonane robią wrażenie. Ich rozmiar jest dobrany również w oparciu o wielkość pomieszczeń – każdy pokój jest optymalnie doświetlony. Pokoje dzieci na piętrze, oprócz okien wystawionych na ekspozycję południową, mają też dodatkowe okna od wschodu/ zachodu. To rozwiązanie na wypadek, gdyby upał generował potrzebę zacienienia żaluzjami okien z jednej strony – druga doświetli wnętrze. Dom z podjazdem od strony zachodniej, nie jest od niej odcięty. Zachodnie słońce doświetla nam efektownie gabinet, korytarz na piętrze, łazienkę i pralnię.

Zapewne nie jesteśmy obiektywni w ocenie wizualnej naszego domu, ale trzeba przyznać, że jesteśmy z niego zadowoleni. Nie poszliśmy na żaden kompromis, którego potem byśmy żałowali. Także wyposażając wnętrze, ubierając ściany, posadzki, łazienki wychodziliśmy z założenia, że zewnętrzna warstwa budynku ma być dokładnie taka jak chcemy, z naturalnych i ponadczasowych materiałów, a ograniczenia finansowe mogą wpłynąć na dobór ruchomych elementów wnętrza lub jego dłuższy brak.

Marzena Wierzchucka, właścicielka domu